Aktualności

Bombardiery NGT6 na ulicach Krakowa od 17 lat

Dziś 14 lutego, czyli święto zakochanych. Dzień ten jest również bardzo ważną datą w historii krakowskiej komunikacji miejskiej, o czym niestety często się zapomina. Dokładnie 17 lat temu na ulice Krakowa wyjechał pierwszy Bombardier NGT6, rozpoczynając tym samym eksploatacji niskopodłogowych wagonów tramwajowych w naszym mieście.

 

Na przełomie 1999 i 2000 roku po Krakowie kursowały przede wszystkim wagony 102Na i 105Na, a także używane składy typu T4+B4 i GT6+B4 pochodzące z Norymbergi. Tymczasem w dniu 6 grudnia 1999 roku w zajezdni Podgórze rozładowano pierwszy z czternastu zamówionych wagonów Bombardier NGT6. Pojazd ten oficjalnie zaprezentowany został 10 dni później. Pierwszych pasażerów przewiózł natomiast właśnie 14 lutego 2000 roku na specjalnie utworzonej w tym celu linii numer 36, kursującej z Prokocimia przez ulicę Starowiślną na Salwator. Tylko ta trasa była wówczas w pełni dostosowana do przejazdu tak nowoczesnego tramwaju.

 

Pierwszy Bombardier wywierał na pasażerach niewyobrażalne dziś wrażenie w stosunku do kursujących wówczas po ulicach Krakowa tramwajów. Obecnie nawet wiekowe "wiedeńce" pod wieloma względami przypominają nowe tramwaje. Wówczas różnica była kolosalna. Nie chodzi nawet o tę niską podłogę, której nie miał wtedy żaden inny pojazd szynowy w naszym mieście. Bombardier wyróżniał się nowoczesną sylwetką, elektronicznymi wyświetlaczami zarówno w środku jak i na zewnątrz, automatem do sprzedaży biletów, czy w końcu cichym i ciepłym wnętrzem. Kraków stał się wówczas czwartym miastem w naszym kraju po Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, w którym rozpoczęto eksploatacje niskopodłogowych wagonów tramwajowych, przy czym nasze Bombardiery zdecydowanie i jeszcze długo wyróżniały się nowoczesnymi rozwiązaniami na tle pojazdów rodzimej produkcji czy czeskich Tatr.

 

Obecnie około połowa pociągów tramwajowych kursujących w dzień powszedni po Krakowie, to pojazdy niskopodłogowe. W dni wolne procent ten jest jeszcze wyższy. Poza 50 Bombardierami NGT6, kursują także dłuższe Bombardiery NGT8, wozy PESA 2014N, a także zmodernizowane używane wagony N8S i GT8S. Trwa przetarg na kolejne 50 niskopodłogowych pojazdów o długości około 32 metrów. Różnica pomiędzy nowymi tramwajami, a starszymi wozami nie jest już aż tak kolosalna, jak kiedyś. Standardem są elektroniczne wyświetlacze i automaty do sprzedaży biletów. Poprawił się również komfort cieplny pasażerów. Od tego stanu nieznacznie odstają tylko ostatnie składy 2x105Na.

 

Tymczasem liczące 17 lat Bombardiery dopiero od kilku miesięcy przechodzą pierwsze poważniejsze remonty. Aż trudno uwierzyć, że pojazdy te już tak długo są eksploatowane w naszym mieście. Czas pokazał, że wybór tych wozów blisko 20 lat temu był najlepszym z możliwych. Tramwaje te sprawdziły się w krakowskich warunkach i gdyby nie zbyt mała pojemność i brak klimatyzacji przedziału pasażerskiego, można by je uznać za pojazdy idealne. Pomimo upływu lat, Bombardiery nic nie straciły na komforcie, chociaż niestety od czasu do czasu zdarza się pasażer narzekający na te "stare" tramwaje.

 

Poniżej zapraszam do oglądnięcia fotogalerii sprzed 17 lat, prezentującej pierwsze miesiące eksploatacji wozów NGT6 numer 2001 i 2002.

Bombardier NGT6...
Spotkanie pierw...
Bombardier NGT6...
Bombardier NGT6...
Bombardier NGT6...
Bombardier NGT6...

Komentarze  

 
0 #3 105 2017-02-16 13:21
Właśnie podobno się nie da, bo nie ma już na nią nigdzie miejsca. Rostaw siedzeń byłby może spoko, gdyby te tramwaje były o połowę, albo dwa razy dłuższe. W rzeczywistości wnętrze robi się ciasne przy odrobinie większej ilości pasażerów, szczególnie w przejściach między wózkami. Ogranicza to wykorzystanie NGT6 do mało obciążonych linii, jak np. 6, gdzie sprawdzają się najlepiej. Jak na flagowy model naszej floty to wypada to trochę słabo, bo jednak główne wyzwania komunikacyjne w Krakowie to linie takie jak 4, czy 52, które obsługują mniej lubiane Krakowiaki. Od takich tramwajów trzeba było zacząć wymianę floty, bo to one były i dalej są najbardziej potrzebne. NGT6 oczywiście też, szczególnie, że te tramwaje przeżyją Krakowiaki o wiele lat, ale jednak w naszych warunkach są o wiele mniej praktyczne.
Ale tak jak pisałem wcześniej, pomimo lekkiego niedostosowania do potrzeb, jest to mój ulubiony tramwaj.
 
 
+1 #2 Pitek_Antrop 2017-02-15 06:36
Cytuję 105:
Mimo tego, że wnętrze i długość tego modelu nie są najlepiej dostosowane do krakowskich potrzeb, a brak klimatyzacji daje się we znaki,.

IMHO mają najlepsze co do wielkości i oddalenia od siebie siedzenia, NGT8 i Pesowiaki są dla mnie pod tym względem gorsze. Da się dorobić im klimatyzowanie?
 
 
+2 #1 105 2017-02-14 23:29
Mimo tego, że wnętrze i długość tego modelu nie są najlepiej dostosowane do krakowskich potrzeb, a brak klimatyzacji daje się we znaki, NGT6 na zawsze pozostanie dla mnie wzorem idealnego tramwaju. I do tego to piękne malowanie. Jestem za pełnym wprowadzeniem schematu z księgi, ale za oryginalnie pomalowanymi NGT6 będę bardzo tęsknił.
 

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 334 gości oraz 0 użytkowników.