Schrony kolejowe w rejonie Strzyżowa

Strzyżów nad Wisłokiem jest małym miasteczkiem położonym przy trasie kolejowej Rzeszów - Jasło. Miejscowość ta na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżnia. W trakcie II wojny światowej w tym rejonie doszło jednak do spotkania Hitlera z Mussolinim. Swoistą pamiątką po tej wizycie są dwa bunkry kolejowe.

 

Pociągi wyjeżdżające ze stacji Strzyżów w kierunku Rzeszowa początkowo kierują się na południowy - wschód, by zaraz ostro skręcić w kierunku północnym, objeżdżając wielkim łukiem mierzącą 272 m n.p.m. górę Żarnowa. Po wyjechaniu z wąwozu, tuż przed mostem kolejowym na Wisłoku w miejscowości Żarnowa, od linii kolejowej odchodzi nasyp, prowadzący właśnie w kierunku góry Żarnowa. Jeszcze mniej osób zauważy wlot do niezwykłego tunelu, znajdującego się tuż za stacją w Strzyżowie, chociaż jest dość dobrze widoczny nawet z okien pociągów. Mimo, że pod górą Żarnowa znajduje się tunel, trasa linii kolejowej wytyczona została tak, by ominąć górę. Dlaczego? Ponieważ tunel ten zaprojektowany został nie do przejazdu pociągów, lecz ich ukrycia.

 

W Strzyżowie w okresie między wiosną 1940 roku a latem 1941 powstał jeden z elementów wchodzących w skład kompleksu schronowego w miejscowościach Stępinie-Cieszynie i Strzyżowie - "Führershauptguarier - Anlage Süd". Oba obiekty zbudował niemiecka "Organisation Todt", która zasłynęła później z budowy tajemniczych kompleksów w górach Sowich koło Wałbrzycha. W skład zespołu w Strzyżowie wchodziły: tunel schronowy dla pociągu sztabowego, bierne schrony zaplecza technologicznego, tunel instalacyjny, jednotorowa bocznica kolejowa, drewniany peron pomiędzy tunelem, a stacją kolejową oraz grobla o nieznanym przeznaczeniu. Tunel schronowy mierzy 438 metrów długości i posiada przekrój kolisty o średnicy 8,87 metrów. Ściany boczne wykonane zostały z betonu, sklepienie jest natomiast z cegły klinkierowej na zaprawie cementowej. Oba końce tunelu zamykają żelbetowe zapory z prostokątnymi portalami wyposażonymi w potężne żelazne drzwi. Są to jedyne zachowane w Polsce dwuczęściowe drzwi żelazne z wywietrznikami w górnej części i obudowanymi wejściami strażniczymi po obu stronach tunelu. W środku tunelu poprowadzony został jeden tor, niesymetrycznie do osi obiektu. Zapewniono dzięki temu możliwość sprawnego poruszania się wzdłuż stojącego pociągu. W posadzce wciąż widać ślady torowiska, które po drugiej wojnie światowej zalane zostało betonem.

Schron kolejowy...
Niepozorny wlot...
Jedyne w Polsce...
Wnętrze tunelu ...
Widok na wnętrz...
Wejście od stro...
Boczny tunel te...
Klatka schodowa...
Naziemne obiekt...

Jeszcze ciekawszy obiekt znajduje się w miejscowości Stępina-Cieszyna. Zbudowany został tam bowiem naziemny tunel schronowy, wykonany całkowicie z żelbetu. Do obiektu prowadziła bocznica kolejowa, wybiegająca ze stacji w Strzyżowanie w kierunku zachodnim. Do dnia dzisiejszego w terenie odnaleźć można pozostałości nasypu kolejowego. W skład zespołu w Stępinie-Cieszynie wchodziły: naziemny schron tunelowy, schron maszynownia, schrony bierne dla sił ochrony oraz małe schrony bojowe . Żelbetowy tunel schronowy mierzy 380 metrów długości i posiada przekrój niesymetrycznego ostrołuku, aby odbijać ewentualne spadające bomby. Obiekt zbudowany został na planie łuku, co również utrudniać miało trafienie bombą zrzuconą z samolotu. Grubość ścian żelbetowych przekracza 2 metry. Wewnątrz, schron podzielony jest na trzy sekcje o długości 159 metrów, 72 metrów, 152 metrów oraz przedsionek o długości 10 metrów. Do schronu prowadzi łącznie 9 wejść, wyposażonych w śluzy chroniącą przed wybuchem oraz skażeniami chemicznymi i biologicznymi. Wewnątrz schronu znajdowało się szereg pomieszczeń magazynowych i schronowych dla załogi i obsługi pociągu. Oba końce tunelu zamykają żelbetowe zapory z prostokątnymi portalami wyposażonymi w potężne żelazne drzwi.   

Żelbetowy schro...
Schron od stron...
Pozostałości na...
Tablica informa...
Uporządkowany t...

W dniach 27-28 sierpnia 1941 roku w kompleksie Stępina-Cieszyna doszło do spotkania Hitlera z Mussolinim. Pociąg sztabowy Hitlera, słynna "Amerika", ukryty został w strzyżowskim tunelu. Natomiast skład Mussoliniego schowano do schronu tunelowego w Stępinie-Cieszynie. Niemiecki pociąg sztabowy zatrzymał się w tunelu w Strzyżowie również w październiku 1943 roku.

 

W 1944 roku w tunel Strzyżowie został opanowany przez partyzantów AK. Po wojnie obiekt wykorzystywany był do różnych celów, między innymi jako magazyn - lodownia Centrali Rybnej, garaż Spółdzielni Transportu Wiejskiego. W 2002 roku wykonano koncepcję adaptacji tunelu na strzelnicę wojskową. Do adaptacji nie doszło. Obecnie tunel jest udostępniany do zwiedzania w okresie od maja do października.

 

Podobny los spotkał obiekt w Stępinie-Cieszynie. Po zdobyciu go przez Armię Czerwoną, przez kilka miesięcy funkcjonował w nim szpital polowy. Po wojnie, schron tunelowy najpierw znajdował się pod nadzorem Wojska Polskiego, które wydzierżawiło go NBP. Do zagospodarowania obiektu jednak nie doszło. Później wynajęła go Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Stępinie, która zorganizowała w nim kompleks produkcji pieczarek. Dzięki temu, schron tunelowy przetrwał w bardzo dobrej formie do dnia dzisiejszego. W 2000 roku obiekt został w końcu wykreślony z ewidencji wojskowej i przekazany gminie Frysztak, która urządziła w nim muzeum. Również i ten obiekt można obecnie zwiedzać. Obiekt udostępniany jest dla turystów w okresie od maja do października.

Komentarze  

 
0 #1 spex 2014-11-17 01:33
Czemu tym pierwszym tunelem po wojnie po prostu nie puszczono szlaku kolejowego? Co prawda zysk czasowy pewnie nie wielki, ale zawsze jakiś.
 

Zaloguj się, aby dodawać komentarze.

Zdjęcie tygodnia

Zaloguj się

Odwiedza nas 276 gości oraz 2 użytkowników.