Neoplan N 4020
- Nadrzędna kategoria: Autobusy
- Kategoria: Autobusy wycofane z eksploatacji
- Opublikowano: poniedziałek, 28, styczeń 2013 22:10
- PSMKMS
- Odsłony: 5872
W latach 1997 - 2011 krakowskie MPK eksploatowało pięć autobusów Neoplan N 4020. Pojazdy te, gdy wchodziły do ruchu, stanowiły prawdziwy "powiew" Europy w naszym mieście. Gdy jednak po czternastu latach wycofywano je z ruchu, praktycznie nikt nie żałował zużytych pojazdów. Zapraszam do prześledzenia losów jedynych piętnastometrowych autobusów komunikacji miejskiej, eksploatowanych w Krakowie.
Produkcja autobusów Neoplan N 4020 rozpoczęła się w 1988 roku w zakładach Gottlob Auwärter GmbH & Co w Stuttgarcie w Niemczech. Pojazd należał do całej rodziny autobusów miejskich Metroliner, obejmujących modele o długości 9, 12, 15 i 18 metrów. W 1994 roku to właśnie Neoplan N 4020 stał się pierwszym niskowejściowym autobusem komunikacji miejskiej, zakupionym w naszym kraju. Pojazd trafił do Warszawy. W 1996 roku w podpoznańskim Bolechowie uruchomiono zakład produkujący autobusy na licencji Neoplana. Do 1999 roku powstało tu 169 egzemplarzy modelu N 4020 oraz dalsze 44 sztuki modelu N 4020td, czyli wersji w pełni niskopodłogowej, dzięki zabudowie wieżowej silnika. Właśnie z tego zakładu pochodziło pięć Neoplanów, które trafiły w 1997 roku do Krakowa. W 1999 roku zakończono produkcję Neoplanów, natomiast zakłady w Bolechowie przekształciły się w polską firmę Solaris Bus&Coach.
Neoplan N 4020 jest pojazdem piętnastometrowym, jednoczłonowym, opartym na trzech osiach i posiadającym troje dwuskrzydłowych drzwi. Właśnie długość tego pojazdu stanowiła jego największy wyróżnik. Gdy pojazdy te wchodziły do ruchu na ulicach polskich miast, jednym z haseł promocyjnych było: "zaledwie o 1,5 metra krótszy od Ikarusa, a nie przegubowy". Niestety, właśnie ta cecha stała się szybko największą wadą tego typu pojazdów. Szczególnie w Warszawie były one wysyłane na linie, które dotychczas obsługiwały przegubowe Ikarusy. Krótsze i posiadające mniej drzwi pojazdy po prostu nie sprawdzały się na przeładowanych trasach. Kolejny problem stanowiła spora długość i brak przegubu. Mimo, że promień skrętu był niewiele większy od tradycyjnych wozów, a dodatkowa trzecia oś była skrętna, manewrowanie tak długim pojazdem stanowiło na tyle problem, że przynajmniej w Krakowie starano się ograniczać kursowanie tych pojazdów tylko do pewnych wybranych linii.
|
Neoplan N4020 |
|
| Typ | Neoplan N4020 |
| Klasa | MEGA, niskopodłogowy, 15-metrowy |
|
Wymiary |
|
| Długość [mm] | 14600 |
| Szerokość [mm] | 2500 |
| Wysokość [mm] | 2950 |
| Zwis przedni [mm] | 2720 |
| Zwis tylni [mm] | 3200 |
|
Układ siedzeń |
|
| Liczba miejsc siedzących | 40 |
| Typ siedzeń | wyścielane |
| Liczba miejsc stojących | 109 |
|
Układ drzwi |
|
| Z prawej strony | 2-2-2 pneumatyczne, otwierane do wewnątrz, dwuskrzydłowe |
|
Silnik |
|
| Typ silnika | DAF GS 200M |
| Opis silnika | usytuowany z tyłu, wzdłużnie, rzędowy, 6-cylindrowy poziomy, napędza oś środkową |
| Moc silnika [kW] | 200 |
| Pojemność [l] | 8,7 |
|
Skrzynia biegów |
|
| Skrzynia biegów | Voith Automatic 851.3 |
|
Inne dane |
|
| Zawieszenie | pneumatyczne, na miechach powietrznych z regulowaną wysokością |
| Koła | 315/60 (przód solo), 275/70 (środek i tył, środek bliźniak, tył solo - oś skrętna) |
| Hamulce | tarczowe, uruchamiane pneumatycznie |
| Konstrukcja nośna | kratownica |
| Wyposażenie liniowe | wyświetlacze pikselowe |
| Oświetlenie przestrzeni pasażerskiej | dwustopniowe |
| Blokady | oporowe, przystankowe i postojowe na wszystkich drzwiach |
| Zapalanie i gaszenie | kluczykiem |
| Wycieraczki | pionowe, na jednym silniczku |
| Kabina | częściowo zabudowana, szyba w drzwiach kierowcy |
| Ogrzewanie | Webasto, programowane elektronicznie, nagrzewnice (4) |
| Prędkość maksymalna [km/h] | 80 |
| Pojemność zbiornika paliwa [l] | 270 |
|
Podziękowania dla kolegi Voith-a za udostępnienie powyższych danych technicznych. |
|
Pięć Neoplanów, które trafiły do Krakowa w 1997 roku, wyprodukowanych zostało w zakładach w Bolechowie. Dostarczone autobusy były niskowejściowe, to znaczy posiadały tradycyjną zabudowę silnika i stopnie w ostatnich drzwiach. Pojazdy wyposażono w silniki DAF o mocy 200kW oraz automatyczną skrzynię biegów Voith.
Dostawa Neoplanów poprzedzona została jazdami próbnymi autobusu sprowadzonego specjalnie na tę okazję do Krakowa. Testy odbyły się między innymi na linii pospiesznej B. Kilka miesięcy później do naszego miasta dotarły już biało-niebieskie Neoplany.
Autobusy przydzielono do zajezdni w Płaszowie. Wozy otrzymały numery z przedziału od 44001 do 44005. Od razu zdecydowano się je wysłać na ulice miasta. Neoplany trafiły na prestiżową linię numer 119, która łącząc Dworzec Główny z Borkiem Fałęckim przejeżdżała przez cały ciąg alei Trzech Wieszczów. Nowe pojazdy od razu zrobiły na krakowianach dobre wrażenie. Długie, niskopodłogowe autobusy z lśniącymi białymi kołpakami prezentowały się wyśmienicie na tle wysłużonych Ikarusów. Pasażerowie jeżdżąc nimi mogli poczuć się naprawdę jak w Europie Zachodniej, natomiast kierowcy wychwalali je za niezwykle płynną jazdę.
W 1998 roku linia numer 119 została zlikwidowana. Niedługo później, na początku 1999 roku zreformowano układ linii tramwajowych i autobusowych, w rezultacie czego z ulic Krakowa zniknęły linie pospieszne, w tym również linia B. Trzeba było więc szukać nowych tras dla Neoplanów. Autobusy trafiły na linię numer 179, a w weekendy również na linię 114.
Wówczas dała o sobie znać nietypowa długość. Dotychczasowa eksploatacja na linii 119 nie nastręczała większych problemów. Trasa stodziewiętnastki była bowiem prosta jak drut, a i zapełnienie nie było na niej jakieś szczególnie duże. Po jej likwidacji, zabrakło linii na których sprawdzałby się piętnastometrowy pojazd, zarówno ze względu na ciasne zakręty jak i frekwencję pasażerską. Najpewniej to właśnie wtedy ostatecznie podjęto decyzję o nie kupowaniu kolejnych egzemplarzy tego typu autobusów.
W 1999 roku zmieniono system numeracji autobusów w krakowskim MPK. Odtąd numer taborowy składał się z dwóch liter oraz trzech cyfr. Pierwsza litera oznaczała zajezdnię. Neoplany otrzymały więc "P" od Płaszowa. Drugi symbol dotyczył bezpośrednio modelu pojazdu. Neoplany oznaczono więc literą "N". Trzy cyfry stanowiły już konkretny numer rozpoznawczy pojazdów. Neoplany dostały przedział od 123 do 127, zaraz po dwudziestu dwóch Autosanach H-6.
W 2001 roku nastąpił zwrot w historii krakowskich Neoplanów. Autobusy przeniesione zostały do zajezdni w Bieńczycach. Początkowe zesłanie do odległej zajezdni szybko okazało się być sporym sukcesem. Autobusy trafiły bowiem najpierw na linię numer 132, kursującą z Nowego Kleparza do Kombinatu. Pojawiały się również na linii numer 172 łączącej Bronowice Nowe z Kombinatem. W lipcu 2005 roku MPK podjęło decyzję o skierowaniu większych pojazdów na linię numer 163, jeżdżącą z Bieżanowa Nowego do Kombinatu. Właśnie tu trafiły Neoplany i pozostały do samego końca eksploatacji w Krakowie.
Tym sposobem w połowie 2005 roku wypracowano trasy, na których Neoplany mogły z powodzeniem kursować. O ile linia 172 dość szybko wypadła z tego grona, o tyle linie 132 i 163 były wprost idealnie stworzone pod piętnastometrowe pojazdy, zarówno ze względu na w miarę prostą trasę jak i z powodu odpowiedniego zapełnienia. Nie dziwi więc fakt, że Neoplany właśnie na tych dwóch liniach kursowały do samego końca swojej eksploatacji w Krakowie.
Jednak Neoplany pojawiały się również na innych liniach obsługiwanych przez zajezdnię w Bieńczycach. W razie potrzeby wysyłano je na 105, 128, 129, 130, 139, 152, 159, 174 czy 501. Swoistą legendą stało się również wykonanie pojedynczych kursów na liniach 122 czy 502, gdy rezerwa nie zdążyła dojechać, a MPK nie chciało tracić kursu. Były też jeszcze ciekawsze obsługi, jak chociażby ta z 16 sierpnia 2002 roku. W dniu przylotu papieża Jana Pawła II podczas ostatniej pielgrzymki do Polski to właśnie między innymi Neoplany zapewniły transport krakowian na lotnisko w Balicach. Wówczas wóz numer BN125 pojawił się na linii numer 208, natomiast wóz BN 126 na linii numer 192.
Neoplany za to praktycznie nigdy nie obsługiwały zastępczych linii autobusowych. Jedyny przypadek, jaki znam, miał miejsce w pewien listopadowy weekend 2003 roku. Wówczas to Neoplany skierowano do obsługi linii 322, zastępującej tramwaje w ciągu alei Pokoju od pętli na Dąbiu do ronda Czyżyńskiego.
W wakacje 2005 roku nastąpiło kolejne dość istotne wydarzenia w historii krakowskich Neoplanów. Dwa pierwsze wozy tego typu pomalowane zostały w całopojazdowe reklamy jednego z marketów budowlanych. Biało-zielone Neoplany przez kolejne kilka miesięcy woziły się po mieście. Warto podkreślić, że był to jeden jedyny taki przypadek. Nigdy wcześniej, ani nigdy później, Neoplany nie zmieniały schematu swoich barw.
W przededniu 1 listopada 2005 roku Neoplany pojawiły się na linii numer 130. Wśród nich był również BN124 w całopojazdowej reklamie.
Piętnastometrowe pojazdy gościły również na liniach 152 i 159. Jeśli chodzi o pierwszy przypadek, to były to sytuacje sporadyczne. Natomiast na 159 Neoplany pojawiały się zarówno w okresie dnia Wszystkich Świętych jak i dzięki codziennym łączeniom z linią 172.
W okresie dnia Wszystkich Świętych Neoplany gościły również na linii 184, jak i później na linii 139. Na pierwszej pojawiły się zarówno w 2005 jak i w 2008 roku. Na drugiej odnotowano ich obecność w 2007, 2009 i 2010 roku.
W 2008 roku po raz pierwszy pojawiły się głosy dotyczące rychłej kasacji Neoplanów. Początkowo mówiło się o ich wycofaniu już w listopadzie tego roku wraz z wejściem do ruchu pierwszych Mercedesów. Ogłoszono nawet przetarg na nabywcę autobusów. Nikt jednak nie chciał kupić wyeksploatowanych pojazdów, za to MPK zdecydowało się w końcu zdjąć ze stanu będące w znacznie gorszym stanie przegubowe Jelcze. Kolejny raz Neoplany miały zakończyć eksploatację na przełomie 2009 i 2010 roku. Wtedy z kolei zawiódł nowy prywatny przewoźnik, który w końcu nie przejął obsługi części linii miejskich od MPK. Piętnastometrowe wozy trzeba więc było szybko reanimować, by wytrzymały kolejny rok. Operacji tej nie przetrwał jednak pierwszy Neoplan numer BN123. Pojazd wycofano z eksploatacji pod koniec 2009 roku. Pozostałe Neoplany wciąż walczyły na liniach numer 132 i 163. W wakacje 2010 roku zawitały nawet na linię numer 502.
Miłośnicy krakowskiej komunikacji miejskiej również upodobali sobie piętnastometrowe pojazdy. Neoplany niestety nie odwzajemniły tego upodobania. Odbyły się w sumie dwie imprezy, podczas których w obu przypadkach udział wzięły aż dwa pojazdy. Co jeszcze ciekawsze, zawsze podmieniano zdefektowanego BN126 na BN127. Pierwsza impreza pod hasłem "Neoplanem od zmierzchu do świtu" odbyła się w nocy z 23 na 24 czerwca 2006 roku. Wówczas to wjechaliśmy wozem numer BN126 na górną płytę Regionalnego Dworca Autobusowego. Tam wystąpiła awaria, w wyniku której Neoplan ledwo stoczył się na dół, by w końcu ostatecznie zejść na placu Matejki. Z ofensywą w środku nocy pospieszyło pogotowie autobusowe, a chwilę potem również drugi Neoplan. Na jego pokładzie szczęśliwie odbyliśmy resztę przejazdu, zaliczając między innymi trasę linii 117.
Druga, a zarazem pożegnalna impreza odbyła się w sobotę 4 grudnia 2010 roku. Wówczas to znów mieliśmy podróżować Neoplanem BN126. Autobus właściwie już z zajezdni wyjechał zdefektowany, więc jego podmiana była kwestią czasu. W połowie imprezy ponownie pojawił się BN127, którym pożegnaliśmy Neoplany w naszym mieście.
Neoplany w trakcie eksploatacji w zajezdni Bieńczyce niestety dość mocno dały się we znaki tamtejszym kierowcom i mechanikom. Szybko zdobyły sobie miano najbardziej zapalnych autobusów w naszym mieście. Poważniejsze pożary przeszły praktycznie wszystkie wozy. Aż dziwne, że żaden doszczętnie nie spłonął i wszystkie w sposób naturalny kończyły swoją eksploatację.
Nadszedł jednak początek 2011 roku i data wykonania wyroku właściwie została poznana. Neoplany miały kursować do czasu wejścia do ruchu nowych przegubowych Mercedesów Citaro. Pod koniec 2010 roku wycofano z ruchu drugiego Neoplana numer BN124. Jego silnik pozwolił na zreanimowanie jednego z trzech pozostałych w ruchu wozów. Dwa Neoplany na stałe obsługiwały brygady 163-03 i 163-09. Trzeci autobus wystawiano na linię numer 132, przy czym nie był on przypisany do jednej brygady. Dzięki temu od czasu do czasu pojawiał się również na linii 139, na którą wchodziła rano jedna z brygad linii 132.
Nadszedł w końcu pochmurny czwartek 17 marca 2011 roku, gdy trzy Neoplany po raz ostatni wyjechały na linię. Niegdyś te najnowocześniejsze autobusy na ulicach naszego miasta, w ostatnim dniu swojej liniowej eksploatacji prezentowały się tak sobie. W zajezdni Bieńczyce raczej nie żałowano ich wycofania z ruchu. W ostatnim dniu Neoplan numer BN125 pojawił się na linii 132, natomiast wozy BN126 i BN127 tradycyjnie wysłano na dwie brygady linii 163.
Tak kończy się czternastoletnia historia eksploatacji jedynych piętnastometrowych autobusów w krakowskim MPK. Pojazdy te w chwili swojej premiery na ulicach Krakowa rzeczywiście stanowiły dość istotny krok w nowoczesność. W gruncie rzeczy jednak ich zakup okazał się być nietrafioną inwestycją, stąd poprzestano na zaledwie pięciu sztukach. Czas pokazał, że zakup tańszych Jelczy był mimo wszystko nieco lepszą inwestycją. Droższe Neoplany, chociaż nowocześniejsze, na krakowskich drogach jednak się nie sprawdziły.

